Poznaj moją historię


W OBRONIE ZWIERZĄT


odwiedz inne nasze strony:




Sprawozdania finansowe fundacji są każdego roku publikowane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym w którym publikowane są obwieszczenia i ogłoszenia wymagane przez Kodeks spółek handlowych, Kodeks postępowania cywilnego, ustawę o Krajowym Rejestrze Sądowym i inne ustawy.

© Fundacja Zmieńmy Świat 2010. Wszelkie prawa zastrzeżone. Publikowanie i wykorzystanie tekstów wyłacznie za pisemną zgodą Fundacji Zmieńmy Świat.











zwierzęta w Ewangelii Życia Doskonałego

Około 1881 roku została przetłumaczona z oryginalnego tekstu aramejskiego na angielski, a tym samym udostępniona współczesnym, Ewangelia Życia Doskonałego nazywana również V Ewangelią. Napisana przez Esseńczyka, zachowała się bez zmian w jednym z tybetańskich klasztorów, ukryta przed dostępem fałszerzy. Zawiera ona opisy bardzo istotnych wydarzeń z życia Jezusa pominiętych ze względu na swą kontrowersyjność w ewangeliach kanonicznych jak też wypowiedzi Jezusa wyjaśniające i pogłębiające rzeczywisty sens Jego nauki.

Jak wiemy, na Soborze Nicejskim w 325 roku powołano tzw. korektorów ówczesnych pism świętych Kościoła. Wskutek ich działania doszło do wielu ingerencji w teksty - głównie skreśleń i modyfikacji, tak, aby były one zgodne z interesami Kościoła. W rezultacie oryginalne wersje wspomnianych dokumentów zostały zmienione w wielu miejscach (ocenzurowane). Dotyczy to także pism powstałych w wersji oryginalnej ok. 300 lat po śmierci Jezusa. Ich tekst kanoniczny został ustalony w roku 382, za papieża Damazego. Zacytujemy przedmowę Encyklopedii Życia Doskonałego; Henneke w Apokryfach Nowego Testamentu (str. 4) podaje:

Pewien nacisk, który był wywierany od ostatniego trzydziestolecia czwartego wieku przeciwko prywatnej lekturze pozakanonicznych pism w krajach Zachodu, spowodował, że kompetentni orzecznicy wszystko dogmatycznie gorszące w nich określili jako dodatki albo fałszerstwa heretyków.

I dalej na str. 6:

W Syrii jeszcze w V wieku konieczne były specjalne środki zaradcze, aby wprowadzić ważność czterech (oddzielonych) Ewangelii w miejsce znajdującej się tam w użyciu Ewangelii Tacjana (Diatessaron).

Wydaje się zrozumiałym, iż o ile z jednej strony można uznać tekst Ewangelii Życia Doskonałego za miarodajny, a wiec wolny od wszelkich przeróbek i fałszerstw, jakich dopuścili się korektorzy, ustanowieni na Soborze w Nicei w 325 r. Z drugiej strony - tekst ten może zawierać błędy i pewne nieścisłości, obciążające bądź to autora lub autorów V Ewangelii względnie dokumenty, tj. materiały pisemne, które posłużyły do opracowania tekstu aramejskiego - jednolitego. Tak, więc zakładając nawet maksimum dobrej woli i czystość intencji autora lub autorów - możliwość błędu lub nieścisłości niewątpliwie istnieje, co upoważnia nas dom krytycznego analitycznego potraktowania tekstu.

Ewangelia Życia Doskonałego została napisana przez Esseńczyka, czyli kapłana z ludu, wywodzącego się z tej samej esseńskiej tradycji co Jezus; wierzono tam w reinkarnację i przestrzegano zasad wegetarianizmu. Jezus był kapłanem z ludu, nauczał także w świątyniach. Pochodził z rodu Dawida, ale wychowany wśród Esseńczyków posługiwał się rodzimym językiem aramejskim (z pewnością także innymi). Wszystko to zdaje się przemawiać na korzyść autentyczności Ewangelii Życia Doskonałego, spisanej przez rodaka, jednowiercę i w oryginalnym codziennym dla tego kręgu języka, a przede wszystkim nie obdartym w trzysta lat po odejściu Jezusa z tego, co było ówcześnie niezrozumiałe lub niewygodne, z racji wpływów cesarstwa rzymskiego, jego kulturowego przywiązania do uczt mięsnych, widowisk, w których poświęcano zwierzęta, oraz niewolnictwa.

Do dziś archeologia wydobyła na światło dzienne i inne, niezmienione dzieła o życiu Jezusa, starsze od kanonicznych. Ze względu jednak na temat, zajmijmy się fragmentami dotyczących zwierząt.

Po przeczytaniu niżej podanych fragmentów, zadajmy sobie pytanie czy gdybyśmy przesłanie tej treści odnajdywali w nauczaniu Kościoła od początku, czy wrażliwość na inne boskie stworzenia, uwrażliłaby nas także na ludzi ? Czy aby nie zgubiliśmy w historii prawdę przesłania nauk Jezusa ? Czy gdyby jego nauka wiernie przetrwała kolejne wieki, Kościół powołałby do życia inkwizycję, podpalał stosy, wszczynał krucjaty, święte wojny i powodował tragedie całych narodów? Mamy nadzieję, że przytoczone tu tylko wybrane dwa fragmenty (jest ich jednak wiele więcej), pozwolą wam na wyrobienie sobie własnego poglądu na sprawy bardzo istotne i pomogą znaleźć odpowiedz...


W rozdziale VI Ewangelii Życia Doskonałego czytamy:

I zwierzęta polne miały dlań głęboki szacunek, a ptaki wcale się go nie bały; albowiem on ich nie straszył, a nawet dzikie zwierzęta pustyni odczuwały w nim moc Bożą i służyły mu dobrowolnie, nosiły go z miejsca na miejsce. Albowiem duch bogopodobnej ludzkości napełniał go i napełniał tak wszystkie rzeczy dookoła niego i czynił wszystko mu poddane, a tak wypełniły się proroka: "Lew będzie leżał obok cielęcia, a leopard obok koźlęcia i wilk obok baranka, i niedźwiedź obok osła i sowa obok gołębia. I nikt nie będzie ranić ani zabijać na górze mojej świętej; albowiem świat będzie napełniony znajomością Jedynego Świętego podobnie, jak wody okrywają łożysko morza. I w tych dniach pragnę zawrzeć przymierze ze zwierzętami ziemi i z ptakami powietrza, z rybami morza i ze wszystkimi stworzeniami ziemi. I łuk połamię i także miecz i wszystkie narzędzia wojenne zniszczę na ziemi, i będą one precz odłożone w miejsce bezpieczne, aby wszyscy bez bojaźni żyli. I zaślubię ciebie sobie na zawsze w prawości i w pokoju i w dobrotliwości serca, i poznasz Boga swego, a świat wyda zboże i wino i olej, a ja powiem im, którzy nie są ludem moim, a oni będą mówić do mnie: Ty jesteś Bogiem naszym.


A dnia pewnego szedł on górzystą ścieżką niedaleko pustyni i tam spotkał lwa, którego tłum ludzi pędził i obrzucał kamieniami i oszczepami, aby go zabić. Lecz Jezus zabronił im słowami: "Dlaczego prześladujecie stworzenia Boże, które są szlachetniejsze niż wy? Przez okrucieństwo ludzi wielu pokoleń uczyniono zwierzęta wrogami człowieka, tego człowieka, który winien być ich przyjacielem. Tak jak moc Boża w nim się ukazała, także jego duża cierpliwość i jego litość. Zaprzestańcie prześladowania tego stworzenia, które nie chce wam wyrządzić żadnego cierpienia. Czyż nie widzicie, jak ono przed wami ucieka i przed waszą wściekłością i jest przestraszone?" I lew przyszedł i położył się u nóg Jezusa i zaświadczył mu o swojej sympatii. A lud pełen zdumienia mówił: "Oto ten człowiek kocha wszystkie stworzenia i ma moc nawet nad zwierzętami pustyni, i one słuchały go."




W rozdziale XIV Ewangelii Życia Doskonałego czytamy:

A gdy Jezus szedł z pewnymi uczniami, spotkał człowieka, który tresował psy, by polować na inne zwierzęta. I rzekł do tego człowieka: "Dlaczego to czynisz?" A człowiek ów odpowiedział: "Ponieważ z tego żyję. Jaki pożytek przynoszą te zwierzęta? Zwierzęta te są słabe, a psy moje są silne.. A Jezus rzekł mu: "Ty nie znasz ani mądrości ani miłości. Oto każde stworzenie, które Bóg stworzył, posiada swój sens i cel. I któż może powiedzieć, jakie dobro jest w nim i na jaki pożytek dla ciebie albo dla innych ludzi? Spójrz na pola, jak one rosną i się rozwijają, i na drzewa, jak przynoszą owoc, i na zioła! Czy pragniesz więcej jeszcze niż to, co ci przynosi uczciwa praca twoich rąk? Biada mocarzom, którzy źle używają swej siły. Biada mądremu, który rani stworzenia Boże! Biada łowcom! Albowiem oni sami złowieni zostaną." I dziwił się ten człowiek bardzo i zaprzestał zaprawiać swoje psy do łowów, a uczył je jak ratować życie, a nie jak je zatracać. I przyjął naukę Jezusa i stał się uczniem jego....




W rozdziale XXI Ewangelii Życia Doskonałego czytamy:

I stało się, że Pan wyszedł z miasta i szedł z uczniami swymi przez góry. I przyszli do jednej góry, z której ścieżki były bardzo strome, i znaleźli człowieka z jucznym zwierzęciem. Lecz koń upadł na ziemię; ciężar, bowiem był dla niego za wielki, a człowiek ów bił go, że krew płynęła z ciała zwierzęcia. A Jezus, przystąpiwszy do niego, rzekł: "Ty okrutny człowieku, dlaczego bijesz swoje zwierzę? Czyż nie widzisz, że ono jest za słabe dla takiego ciężaru, i czy nie wiesz, że ono ból cierpi?"

Człowiek zaś odpowiedział i rzekł:, "Co z nim chcesz zrobić? Ja mogę bić zwierzę, ile mi się podoba; ono należy do mnie, kupiłem je bowiem za dużą sumę pieniędzy. Zapytaj tych oto tam, którzy mnie znają". A odpowiadając jeden z uczniów rzekł: "Tak, Panie, kupował konia". Pan zaś rzekł: "Czyż nie widzicie, jak on krwawi, i czyż nie słyszycie, jak on jęczy i narzeka?" Oni zaś odpowiedzieli: "Nie, Panie, my nie słyszymy, że ono jęczy i narzeka." Wtedy Jezus zasmucił się i rzekł: "Biada wam, kamiennego serca, że nic nie słyszycie, jak on skarży się o współczucie i woła do swego niebiańskiego Stwórcy i po trzykroć biada temu, przeciwko któremu on woła i jęczy w swoim cierpieniu"

(Prawie dosłownie znajdujemy to miejsce w słowie Pańskim w Koptyjskiej Biblii:

"Człowiecze, czemu bijesz swoje zwierzę! Biada wam, że nie słyszycie, jak ono do swego Stwórcy w niebiosach woła o zmiłowanie. Po trzykroć biada zaś temu, przeciwko któremu w swoim bólu krzyczy i skarży się!")

I postąpiwszy dalej, dotknął konia, a zwierzę to podniosło się, a rany jego zostały uzdrowione. Do człowieka zaś tego powiedział: "Idź swoją drogą i w przyszłości nie bij go więcej, a i ty znajdziesz współczucie"....




Fragment z rozdziału XXIV:

Gdy Jezus przechodził przez miasto, ujrzał grupę łobuzów gorszego pokroju, którzy w okrutny sposób dręczyli i maltretowali złapanego kota. Jezus rozkazał im zaprzestać tego czynu i począł ich karcić, ale oni nie zważali na jego słowa i lżyli go.

Wtedy uczynił on ze sznurków bicz z supłami, przepędził ich, mówiąc: ZIEMIĘ TĘ STWORZYŁ MÓJ OJCIEC I MATKA DLA RADOSCI I ROZKOSZY, A WY SWOIMI GWAŁTOWNYMI CZYNAMI I OKRUCIEŃSTWEM ZAMIENILIŚCIE JĄ W PIEKŁO. I uciekli od oblicza jego.

Ale jeden podlejszy jeszcze od innych, wrócił się i groził mu. A Jezus wyciągnął rękę swoją, a oto ramię tego młodego człowieka uschło. I padł wielki strach na wszystkich. A jeden rzekł "On jest czarownikiem".

A następnego dnia przyszła do Jezusa matka tego młodego człowieka i prosiła go, aby uzdrowił ramię jego. Jezus zaś mówił im o Zakonie miłości i jedności wszelkiego życia w jedynej rodzinie Bożej. A potem rzekł:"JAK CZYNICIE W TYM ZYCIU WSPÓŁSTWORZENIOM WASZYM, TAK DZIAĆ SIĘ WAM BĘDZIE W PRZYSZŁYM ZYCIU"...




Fragment z rozdziału XXXIV:

...A Jezus przyszedłszy do wsi, zobaczył tam małego, bezpańskiego kota, który był głodny i miauczał żałośnie. I wziął go w swoje ręce i przytulił go swoją szatą i pozwolił mu spocząć na swojej piersi.

A kiedy wszedł dalej do wsi, dał kotu pożywienie i picie, a on jadł i pił i okazywał mu swoją wdzięczność. Potem oddał go swojej uczennicy, pewnej wdowie imieniem Lorenca, która dalej go pielęgnowała.

A niektórzy z ludu mówili: "Człowiek ten troszczy się o wszystkie zwierzęta. Czy one są braćmi i siostrami jego, że tak je kocha? A on rzekł do nich:" ZAPRAWDĘ, TO SĄ WASI BRACIA I SIOSTRY, POSIADAJĄCE OD WIEKUISTEGO TEN SAM DECH ŻYWOTA. I KTO TROSZCZY SIĘ ZAWSZE O TYCH NAJMNIEJSZYCH JEGO I DAJE POŻYWIENIE I NAPÓJ, KTÓREGO ONE POTRZEBUJĄ, TEN TO CZYNI DLA MNIE, A KTO TOLERUJE, ŻE ONE CIERPIĄ GŁÓD I NIE CHRONI ICH, GDY SĄ MALTRETOWANE, I MOŻE PATRZEĆ NA ZŁO - TO JAKBY MNIE TO WSZYSTKO WYRZĄDZIŁ. ALBOWIEM COKOLWIEK UCZYNILISCIE W TYM ZYCIU, PODOBNIE ODPŁACONE WAM BEDZIE W PRZYSZŁYM ŻYWOCIE".




Fragment z rozdziału XLI:

A gdy Jezus szedł do Jerycha, spotkał człowieka niosącego klatkę pełna ptaszków, które złapał, i młodego gołębia. I spojrzał na nich z boleścią, że utraciły swoją wolność, a prócz tego cierpiały głód i pragnienie. I rzekł do tego człowieka: "Cóż ty z tym zrobisz?"
"Pragnę zdobyć dla siebie utrzymanie, sprzedaję bowiem te ptaszki, które schwytałem." Jezus zaś rzekł mu:".Jak sadzisz, gdyby silniejszy albo mądrzejszy niż ty jesteś, wziąłby cię do niewoli i związałby cię, a może też i żonę twoją, a może nawet i dzieci twoje i wtrąciłby cię do wiezienia, aby potem sprzedać cię dla zysku, by zapewnić sobie utrzymanie." Czy te ptaszki nie są współbraćmi twoimi, tylko słabszymi od ciebie ? I czy nie troszczy się tenże sam Bóg, Ojciec i Matka, o nich tak, jak o ciebie? Wypuść więc tych małych braci i siostry na wolność, i nie czyń tego więcej, kiedy uczciwie starasz się o swoje utrzymanie". I człowiek ten zdumiał się bardzo tymi słowami i ich mocą i wypuścił ptaki na wolność. Gdy ptaszki odzyskały znowu wolność, pofrunęły do Jezusa, usiadły na jego ramionach i zaczęły śpiewać. A człowiek ów przysłuchiwał się dalej jego nauce, i poszedł swoją drogą, potem nauczył się pleść kosze. Pracą swoją zdobywał dla siebie chleb, a połamawszy swoje klatki i pułapki, stał się uczniem Jezusa...


Nr. KRS. 0000124918


Poznaj moją historię

galeria

prezentacje

pliki do ściągniecia

o nas w prasie

cierpienie zwierzat

strony które polecamy

Zdjęcie miesiąca



Kontakt z fundacją:

Adres korespondencyjny: skr.poczt.57
33-104 Tarnów 6
tel. 502 683 982

email:
email:



Takich zwierzaków jak na zdjęciach poniżej jest wiele.
ONE POTRZEBUJĄ TWOJEJ POMOCY! Przekaż darowizne w dowolnej kwocie przez PayPal.






Jak ludzie traktują zwierzęta.....



Nasi darczyńcy:

www.sowarobert.pl



Przedsiębiorstwo Techniczno-Handlowe
"CERTECH",
33-132 Niedomice,
ul. Fabryczna 36




PARTNERZY AKCJI "PODARUJ BUDĘ PSU"




Zakład Karny Dębica


Search Engine Submission - AddMe